Bunt dwulatka. Czy da się ujarzmić potworka?

13315348_1184393488278196_8071430458848427632_n

W życiu każdego małego, słodkiego dzieciaczka przychodzi pewien przełomowy moment. Kiedy w okolicach jego drugich urodzin, nagle przestajesz poznawać własne dziecko, możesz być pewna, że dopadł i was – BUNT DWULATKA. 

Płacz, krzyk, wymuszanie, negowanie wszystkiego, to tylko niektóre z elementów tego paskudnego okresu w życiu, nie tylko dziecka, ale zwłaszcza jego rodziców. Co to właściwie jest ten cały bunt dwulatka i jak sobie z  nim radzić?

Bunt dwulatka

W okolicach drugich urodzin malucha, dziecko zaczyna zdawać sobie sprawę z własnej odrębności i niezależności. Czuje, że nie jest już całkowicie zależne od mamy, że ma prawo (przynajmniej w jego mniemaniu) decydować o sobie. I właśnie w tym momencie zaczyna się wasza walka o przetrwanie. Kto komu na ile pozwoli, kto ma większą siłę przebicia, kto kogo ustawi do porządku. W tym okresie pierwsze skrzypce grają emocje. To właśnie one są odpowiedzialne za płacz, krzyk i tupanie nogami. Dwulatek przekonany o swojej wielkości, niestety nie jest jeszcze w stanie radzić sobie ze wszystkimi emocjami, które nieustannie uderzają z każdej strony. Przyzwyczajony do tego, że w okresie niemowlęcym, wszystkie jego potrzeby były natychmiast zaspokajane, nie rozumie jeszcze, że kolejne jajko z niespodzianką nie jest podstawową potrzebą, Złości się i wymusza, nie dlatego, że jest rozpuszczonym bachorem (no chyba, że faktycznie jest!), ale dlatego, że nie rozumie dlaczego nie może tego dostać.

Co można zrobić?

Jeśli szukasz złotej recepty na poskromienie buntu dwulatka, muszę cię rozczarować. Taka nie istnieje. Nie ma też żadnych rad, które pozwolą ci opanować fochy małego potworka. Możesz oczywiście próbować zacisnąć zęby i konsekwentnie powtarzać “nie wolno”, ignorować napady złości, odwracać jego uwagę od rzeczy, która aktualnie go podkręca. Stanowczość i konsekwencja na pewno pomogą. Ale jest jeszcze jedna rzecz, którą nie tylko możesz, ale musisz zrobić

Przeczekać 

Poczekaj, Ten okres minie. Tak jak minęły kolki, pobudki nocne i ząbkowanie. Nie bój się płakać i złościć bo to naturalna reakcja na stres. Twoje dziecko właśnie przechodzi bardzo stresujący dla niego okres, niech też płacze i tupie nogami. Nie bój się prosić o pomoc bliskich w momentach kiedy czujesz, że już dłużej nie dasz rady. Spójrz na swoje dziecko nie jak na potworka, ale na małą istotkę, która bez twojej pomocy nie poradzi sobie sama z emocjami. Zaciśnij zęby i do przodu. W końcu niedługo czeka cię bunt nastolatka.

 

Podobał Ci się tekst?

Polub mnie na Facebooku i bądź na bieżąco.

Zapraszam!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *